14. Kirito
Blask ciernistego nieba zstąpił na Jego wąski padół. Zawsze tak samo niezrozumiany, tak samo odepchnięty. Chciał uciec od własnego Ja i świat nieoczekiwanie mu w tym pomógł. Jedno życie, jedna szansa, gówno prawda. Podnosił się wielokrotnie choć Jego serce zatrzymało się kilka razy. Czas jednak nie okazał się łaskawy, pozostałości Jego dobroci zostały starte w pień. Pustka odebrała mu ostatnie życie, nie obudził się więcej sobą. Żartobliwe westchnienie, uśmiech czarta, trwanie przesiąknięte nienawiścią. Ona go napędzała, zawsze to wiedział. Nie umiał zaakceptować prawdziwego świata. Nie potrafił zrozumieć jak można nie umieć prawdziwie czuć. Bezimienne kłamstwo. Empatia Jego darem i przekleństwem. Wyrzekł się swojej drogi. Przestał krzyczeć, dał za wygraną. Zabił człowieka, którym niegdyś istniał. Została tylko pusta powłoka pełna żądzy przetrwania.

Komentarze
Prześlij komentarz